Wietnam 2017 część 3 HUE

Dwa dni w HUE

27 kwietnia  Dzisiaj wyruszamy dalej z Ha Long do Haiphong, dalej samolotem do Da Nang i koleją do HUE. Specjalnie wykupiliśmy bilet na ”speed boat”  o godz. 8:00: 570kVND.  Oczywiście nasz organizator wysłał nas następną łodzią o godz. 9:00. Dostarczył nam sporo emocji. Co prawda na przystani czekał już na nas samochód aby zawieźć nas na lotnisko, ale fakt – ledwo zdążyliśmy na nasz samolot z Haiphong.

Na lotnisku w Da Nang bierzemy Grab taxi  (to chyba podobne do Uber’a) na dworzec kolejowy: 100kVND. Spieszymy się ponieważ ok. 14 ma być pociąg do Hue. Bilet do Hue: 2x85kVND. W Hue kupujemy od razu bilet powrotny do Da Nang: 2x60kVND. Uwaga – bilety w kasie kupuje się trochę w inny sposób niż w Polsce. Najpierw należy z automatu wydrukować sobie numerek  i później spokojnie czekać, aż numer ten wyświetli się na tablicy. Wówczas w odpowiednim okienku kupuje się bilet.  Cała trasa jest bardzo widokowa – niestety nie w deszczu.

Z dworca do hotelu nasz GPS pokazuje 2,5 km – mamy czas, więc postanawiamy pójść pieszo. Po drodze trafiamy na lokalną imprezę

 

Docieramy do naszego hotelu, gdzie na powitanie częstują nas pysznym sokiem i owocami.

Pokój – też bardzo miły.

28 kwietnia. Ranek wita nas mżawką. Tak chyba będzie cały dzień. Trudno. Ruszamy do cesarskiego miasta zahaczając o pobliskie targowisko

 

Wchodzimy do cesarskiego miasta: 2x150kVND  przez główną bramę. Przed wejściem wieża z masztem z ogromną flagą Wietnamu

Wewnątrz oglądamy pałac, świątynie i rezydencje. Długo włóczymy się podziwiając ocalałe zabytki. Z Zakazanego Purpurowego Miasta właściwie nic nie ocalało.

 

Po opuszczeniu cytadeli udajemy się na piechotę do pagody Thien Mu. Oddalona o ok. 4km. Uznawana za jedną z najładniejszych w Wietnamie.

Powrotną drogę pokonujemy już łodzią: 150kVND.

Docieramy do przystani blisko naszego hotelu. Po odpoczynku udajemy się jeszcze na spacer wzdłuż rzeki oglądając stragany z wyrobami rzemieślniczymi oraz wystawę obrazów wykonanych haftem.

Jeszcze tylko kolacja: 230kVND i udajemy się na spoczynek.

Ciąg dalszy nastąpi 🙂

Zapraszam jeśli ktoś ma pytania – chętnie odpowiem.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *